Dla większości osób zakładanie ogrodu to nowe doświadczenie, z którym mierzą się po raz pierwszy. Nieczęsto bowiem mamy przyjemność kupić lub wybudować nowy dom (a dla tych zmęczonych budową słowo „przyjemność” może brzmieć jak żart 😉).
Na początku zwykle skupiamy się na domu. Myślimy o tym, jak urządzić wnętrza, jak rozplanować przestrzeń i jak stworzyć wygodne miejsce do życia dla naszej rodziny. Dopiero później przychodzi moment, w którym trzeba pomyśleć o tym, co będzie na zewnątrz – czyli o zagospodarowaniu działki.
Piszę to z obserwacji i z własnej perspektywy: projektanta, architekta i architekta krajobrazu, ale też inwestora. To zupełnie naturalna kolej rzeczy, szczególnie wtedy, gdy budżet jest ograniczony i nie rozciąga się jak z gumy.
Wtedy pojawiają się pierwsze pytania: od czego zacząć, co gdzie posadzić, jak rozwiązać różne rzeczy w ogrodzie, jak uniknąć błędów i co w praktyce się sprawdzi, a co nie. Najczęściej od tych pytań wszystko się zaczyna. Kiełkują różne myśli i wątpliwości. Pojawia się wtedy myśl czy samemu to zdołam ogarnąć bo w sumie to lubię rośliny i sprawia mi to przyjemność. Jest przecież tyle inspiracji i jeszcze teraz te możliwości Al… Z drugiej strony pojawiają się też wątpliwości: czy w ogóle warto eksperymentować? Czy mam na to czas? Czy w ogóle mi się chce – skoro ten czas mogałbym spędzić z rodziną? I wreszcie najważniejsze pytanie: czy uda mi się uniknąć kosztownych błędów?
I wtedy pojawia się pomysł zlecenia projektu ogrodu profesjonaliście. Jak wygląda proces projektowania ogrodu? Co otrzymam od projektanta? Czy architekt będzie słuchał czy narzuci mi własną wizję? To tylko część pytań jakie pojawiają się w głowie inwestora.
W odpowiedzi na te wątpliwości oraz pytania, które często kierują do mnie przyszli inwestorzy postanowiłam opisać mój proces projektowania ogrodu krok po kroku. Myślę, że taki artykuł może być pomocny zarówno dla inwestora i również dla projektantów.
Przede wszystkim zależy mi, aby proces powstawania ogrodu stał się przejrzysty, zrozumiały, dał poczucie decyzyjności i świadomego wyboru. Chciałabym też trochę oswoić strach przed nieznanym – przed współpracą z architektem i całym procesem projektowania, który na początku może wydawać się skomplikowany, a czasem także pełen niezrozumiałego żargonu.
Zrozumienie etapów powstawania projektu może znacząco skrócić cały proces. Kolejne kroki przebiegają wtedy sprawniej i prościej, a inwestor ma czas, żeby dobrze przygotować się merytorycznie. Znajomość etapów procesu projektowego jest wskazówką dla klienta o co projektant może zapytać. Myślę, że dzięki takiemu wpisowi inwestor też może ocenić czy taki proces mu odpowiada, czy usługa dla niego ma sens i pozwoli zrozumieć wartość wyceny – nawet jeżeli uzna że jest dla niego za wysoka. Chodzi tu o świadomość, przejrzystość i poczucie bezpieczeństwa.
Dobra współpraca polega na tym, aby dwie strony były zadowolone. Inwestor świadomie decyduje się na usługę, z której ma otrzymać realną wartość – projekt i poczucie zaopiekowania, a projektant otrzymuje za to wynagrodzenie i satysfakcję z wykonanej pracy i dobrej relacji z klientem.
Oczywiście każdy projektant ma swoje wypracowane i sprawdzone metody prowadzenia takiego procesu powstawania projektu ogrodu. Ja z chęcią mogę opisać dokładniej jak wygląda to w moim przypadku. Postaram się opisać to również prosto w zrozumiały sposób.
Przechodząc do sedna pominę etap negocjacji, wstępnej rozmowy, wyceny i etapów płatności. Skupię się na samym procesie powstawania projektu.
Wszystko zaczyna się od spokojnej rozmowy i poznania potrzeb inwestorów. To kluczowy etap, wymagający pełnego zaangażowania obu stron. Każdy projekt otwieram właśnie w ten sposób. Nie rozmawiamy jednak wyłącznie o roślinach -skupiamy się na Tobie, Twojej rodzinie, stylu życia, pasjach i oczekiwaniach.
Dla projektanta kluczowe jest to, komu ogród ma służyć i w jaki sposób będziecie z niego korzystać na co dzień. Ogród to nie jest zbiór roślin, nie jest to ładny czy brzydki widok. Ogród to przestrzeń, składająca się z wielu elementów, które tworzą w nim funkcje, nadają mu charakter, przeznaczenie, walorów estetycznych, zapachowych i zmysłowych. Tak powinniśmy myśleć o ogrodzie, wtedy on stanie się prawdziwą wartością, czymś czego nie da się zastąpić mieszkając w czterech ścianach. Posiadanie ogrodu jest przywilejem, który nie każdy ma szansę posiadać.
Kluczowym pytaniem, które zawsze stawiam, jest: kto będzie korzystał z tego ogrodu? Czy ma to być bezpieczna przystań dla młodej rodziny, gdzie dzieci znajdą przestrzeń do beztroskiej zabawy? A może dynamiczne miejsce spotkań dla osób ceniących intensywny relaks w gronie przyjaciół? Każdy styl życia wymaga innej, przemyślanej architektury stref, które sprawią, że ogród stanie się w pełni funkcjonalny.
Inaczej projektuje się ogród dla starszych ludzi, dla których jest miejscem odpoczynku, ukojenia zmysłów, uprawy ekologicznych warzyw niż dla osób które mają ograniczony czas na niż dla osób, które mają ograniczony czas na pracę w ziemi i potrzebują rozwiązań niemal bezobsługowych.
Ważne jest też czy posiadamy psa lub inne zwierzęta, które również będą korzystać z ogrodu. Być może członkiem rodziny jest osoba niepełnosprawna, posiadająca ograniczenia ruchowe lub wiemy, że w przyszłości zamieszka z nami starszy rodzic.
To wszystko jest dla architekta niezwykle ważne, być może niektóre rzeczy będa zmienne w czasie. Warto pomyśleć o nich i przewidzieć takie scenariusze. Gdy uwzględnimy to na początku projektu, możemy znaleźć wspólnie takie rozwiązania, które zaspokoją wszystkie nasze potrzeby i pomogą uniknąć kosztownych zmian w późniejszym czasie.
Kluczowe jest też ustalenie, ile czasu realnie chcesz poświęcać na pielęgnację ogrodu. Oczywiście może być tak, że nie mamy go wcale i nie lubimy pracy na świeżym powietrzu. Trzeba sobie jednak uświadomić, że nie ma ogrodów bezobsługowych. Każdy ogród wymaga jakiejś pielęgnacji.Wbrew powszechnej opinii, że trawnik obsadzony laurowiśnią to najprostsze rozwiązanie – chciałabym ten mit obalić! Duży zadbany trawnik jest to jeden z bardziej angażujących elementów w ogrodzie, który wymaga regularnego koszenia (czasami nawet 2 razy w tygodniu), nawożenia, podlewania i innych zabiegów pielęgnacyjnych jak wertykulacja,aeracja, piaskowanie i wykonywanie oprysków. Ten kto ma trawnik, który swoim wyglądem zielonego dywanu przykuwa uwagę, zdecydowanie potwierdzi to co piszę. No chyba, że nie rozmawiamy o trawniku tylko ściernisku, jeżeli akceptujemy taki ogród to najprawdopodobniej nie potrzebujemy projektu wcale.
Odnosząc się do tak popularnych w ostatnich latach żywopłotów z laurowiśni (żywopłoty z thui przestały być pożądane, a kojarzone są z monotonnymi ogrodami poprzednich dekad) zastanawiam się dlaczego tak mało mówi się o tym jak szybko przyrastają te rośliny. Wymagają regularnego cięcia nawet kilka razy w roku, a przy obsadzeniu wszystkich granic działki, produkują niesamowitą ilość odpadów zielonych przy cięciu, zwłaszcza w kolejnych latach po posadzeniu. Są to liście trudno kompostowalne, których zbieranie, pakowanie w worki czy kubły jest niemałym wyzwaniem. I absolutnie nie mam na myśli, że to zła roślina czy żywopłot z niej jest czymś negatywnym… Chodzi o to że chciałam obalić mit, że jest to rozwiązanie dla ludzi którzy, nie chcą poświęcać czasu na ogród. Jeżeli chcesz mieć ogród a w 100% jesteś pewien, że nie będziesz poświęcać na niego czasu, musisz się liczyć z wynajęciem kogoś kto zrobi to za Ciebie.
Oczywiście są metody na zaprojektowanie ogrodu mniej wymagającego, w którym użyjemy roślin minimalizujących czas pielęgnacji, ale nie ma ogrodu, który nie potrzebuje jej wcale. Nawet najpiękniejszy ogród, najcudowniejsza realizacja pozostawiona sama sobie na długie lata, stanie się nieatrakcyjnym, zapuszczonym miejscem. Znam wiele takich przypadków…
Jednym z najważniejszych elementów jaki ma wpływ na formę ogrodu jest budżet i oczekiwania inwestorów. O tym niewątpliwie będzie chciał porozmawiać projektant. Warto być przygotowanym i zastanowić się jaką kwotę pieniędzy mamy do dyspozycji. Wiem, że to pytanie często zaskakuje, inwestorzy nie potrafią o nim rozmawiać. Nie wiedzą ile to wszystko może kosztować. Niestety jest to element konieczny do ustalenia. Budżet definiuje nam wiele rozwiązań, pozwala nam na rozbudowę założeń w ogrodzie (np. miejsce z paleniskiem, tarasy, basen, wiaty, pergole, powierzchnie utwardzone, wzniesione rabaty, powierzchnie rabat, oświetlenie, nawadnianie, trawnik, materiał roślinny) to wszystko są elementy ogrodu. A jasne określenie oczekiwań względem ogrodu, pozwoli sprawniej dojść do idealnego projektu.
Warto pamiętać, że budżet to tylko punkt wyjścia. Niektóre elementy można zrealizować mniejszym kosztem, jeśli rozłożycie prace w czasie lub część z nich wykonacie samodzielnie. Nie jest to żaden wstyd, ale warto uwzględnić to w całym założeniu. Pamiętajmy, że ogród to często proces, powstaje latami, zmieniają się potrzeby, a więc również elementy tego ogrodu. Nawet jeśli na początku nie dysponujecie konkretnym budżetem, ale planujecie pewne elementy w przyszłości – koniecznie o tym powiedzcie. Warto uwzględnić je w projekcie już teraz. Rezerwując na nie miejsce (nawet jeśli nie znacie jeszcze dokładnych wymiarów basenu czy pergoli), uniknięcie kolizji z instalacjami i niepotrzebnych wydatków w przyszłości.”
Na końcu takiej rozmowy jest też czas, aby poruszyć temat inspiracji, preferencji estetycznych czy też wizualnych. Warto przygotować się do tego wcześniej wyszukując interesujące elementy np. na pintereście. Zwykle proszę moich klientów o utworzenie tam kolekcji z inspiracjami, które sobie później wspólnie omówimy. Część osób nie ma określonych oczekiwań i stylu, albo jest im to obojętne lub nie mają na to czasu. Warto o tym powiedzieć i zdać się na doświadczenie projektanta. Choć zalecam mimo wszystko przygotowanie choć 5 inspiracji które nam się podobają. Doświadczony projektant szybko wyłapie najistotniejsze elementy, które pozwolą mu uwzględnić je w powstającym projekcie.
Jeżeli jeszcze tego nie zrobiłaś, zostaniesz poproszona o przekazanie niezbędnych dokumentów jak np. mapa powykonawcza (jeżeli taka już jest, bo budynek został zrealizowany albo mapę do celów projektowych z naniesionym, projektowanym budynkiem – jeżeli jesteś w trakcie budowy domu). Przydatne będą też rysunki z projektu, rzuty i elewacje – jeżeli takie posiadasz.
Projektant przeanalizuje nasłonecznienie działki, jej ukształtowanie, rodzaj gleby, zwróci uwagę na występującą roślinność oraz wilgotność gruntu. Rozejrzy się też po okolicy, zwróci uwagę na otoczenie. Ja zawsze patrzę na projekt szerzej. Zwracam uwagę na sąsiedztwo, sposób kształtowania przestrzeni w najbliższej okolicy, wyszukuję fajne widoków lub punkty charakterystyczne w przestrzeni. Analizuję co może być pozytywne, a co negatywne. Co można “wykorzystać i wciągnąć” do ogrodu, a od czego warto się kategorycznie odciąć (np. hałas czy ruchliwa droga). Dzięki temu projekt działa jako całość, a nie tylko jako rysunek na papierze.
Koncepcja ogrodu to pierwszy “efekt dla inwestora”! Na podstawie wszystkich zebranych informacji, wymagań, analiz, materiałów…projektant wykonuje pracę twórczą. Stara się wypracować wersję projektu, która jest esencją wszystkich kluczowych elementów (tych, które mają się znaleźć w projekcie i tych, które kategorycznie należy wyeliminować). Sprawdza wtedy liczne układy funkcjonalne i powiązania przestrzenne tak, aby poszczególne elementy najlepiej ze sobą pracowały. Dzieli przestrzeń na strefy, wyodrębnia tarasy, trawniki, rabaty, komunikacje i inne elementy. Myśli wstępnie o charakterystyce ogrodu, jego estetyce. Architekt krajobrazu nie proponuje jeszcze konkretnych rozwiązań co do wyboru roślin, ale określa pewną wizję, charakter, paletę kolorystyczną. Mi zwykle zajmuje to kilka tygodni, przeciętnie dla ogrodu 1000m2 około miesiąca. W efekcie tej pracy przedstawiam inwestorowi jedną dopracowaną koncepcję, która zazwyczaj jest satysfakcjonująca. Nie przedstawiam inwestorowi trzech czy pięciu niedopracowanych wersji. Nie chcę przytłaczać go nadmiarem koncepcji i zostawiać z trudnym wyborem – to mi zaufał, zdając się na moje doświadczenie.
Zwykle w tym procesie przedstawiam inwestorowi efekt mojej pracy w postaci wstępnych wizualizacji, na których omawiam projekt. Jest to najlepszy sposób aby inwestor mógł zrozumieć przestrzeń i całość założenia. Z doświadczenia wiem, że nie wszyscy potrafią czytać rzuty, nie każdy ma też wyobraźnię przestrzenną, co może w późniejszym czasie rodzić niezrozumienie lub niedoprecyzowania. Koncepcja projektu jest dla inwestora i aby przejść dalej musi ją rozumieć.
Po przedstawieniu projektu koncepcyjnego ogrodu jest czas na rozmowę. Jest to idealny moment na zmiany, pytania, dopracowanie wizji. Bardzo często od Inwestorów dostaję na tym etapie pozytywne emocje i szybką akceptację projektu. Mimo to daję inwestorom kilka dni na spokojne zapoznanie się z projektem. Dopiero gdy otrzymam ostateczną akceptację, przechodzę do kolejnego etapu prac
Jest to ostatni etap projektowy, przygotowuję w nim rysunki szczegółowe tzw. projekt wykonawczy oraz docelowe wizualizacje. Jest to etap prac, który zaczyna się po całkowitym zaakceptowaniu projektu koncepcyjnego. W tym czasie wykonuje się całą dokumentację, która definiuje i precyzuje projekt. W zależności od projektu, potrzeb i pewnie od każdego projektanta zakres takiego opracowania może się różnić.
Ja wykonuję szczegółowy rysunek planu ogrodu, plan nasadzeń z doborem konkretnych roślin, ich ilością oraz rozstawem, plan nawierzchni i tarasów, dobór małej architektury lub jej projekty (jeżeli jest coś indywidualnie projektowane) oraz rysunek oświetlenia. Przekazuję szczegółowe wizualizacje które, ukazują jak ogród będzie wyglądał docelowo. Przygotowuję opis projektu i pewne wskazówki do jego wykonania. Dokumentację projektową przekazuję w wersji cyfrowej oraz w dwóch egzemplarzach wydrukowanych ( przeznaczone dla inwestorów do realizacji ogrodu, które mogę przekazać firmie wykonawczej lub korzystać z niego podczas realizowania go samodzielnie).
Jeżeli po zaakceptowaniu projektu koncepcyjnego inwestor prosi o zmiany, zwykle koszt ich jest doliczany do projektu, gdyż powoduje to dodatkowy czas pracy.
Nie jest to element procesu projektowego, a pomoc projektanta przy realizacji projektu. Jest to usługa która, nie jest konieczna i nie musisz z niej korzystać. Ale warto wiedzieć, że istnieje i możesz wsparcie zlecić. Nadzór autorski polega na tym, że projektant ogrodu, kontroluje przebieg realizacji ogrodu. O tym więcej napiszę w kolejnym poście.